Wczoraj z Torunia przyjechałem tylko ze względu na mecz i perwszy raz od dawna jestem w Krakowie w sobotę rano i nie spodziewałem się że poranny spacer z psem da tyle radości.
A tak to do mamy zlozyc życzenia urodzinowe, siłka, wracam po psa i na cmentarz bo jest w tym tygodniu rocznica śmierci dziadka. Później chyba dłuższy spacer z psem bo rano znowu wracam do Torunia i w sumie może na dłużej.



