w Paryżu też czułem się bezpiecznie, chociaż nie zapuszczałem się w środku nocy na miasto i raczej trzymałem się miejsc turystycznych. Ale pamiętam to miasto jako pełne turystów, rodzin, ludzi robiących pikniki w Ogrodach Tuileries, tak że też nie było źle. Piękne miasto. Aczkolwiek z respektu do własnego bezpieczeństwa nie pomyślałbym o nocnych spacerach ciemnymi alejkami o np. 1 w nocy;d
Berlin podobnie - w środku nocy można się przejść np. do Bramy Brandenburskiej i strachu nie ma, ale są miejsca, do których pewnie bym nie szedł nawet za dnia.
Dużo gorsze wrażenie zrobiło na mnie centrum Frankfurtu nad Menem, okolice dworca kolejowego. Tam jest tylu bezdomnych, ćpunów itd., że to aż nie do pomyślenia. A przejdzie się kilkaset metrów i jest się w najczystszej okolicy, jaką można sobie wyobrazić, otoczony drapaczami chmur jak w jakimś Nowym Jorku czy co;d



