Wsparcie NATO zadziała, ale nie tak jakbyście chcieli. Jeśli Rosja zaatakuje Polskę, to państwa członkowskie nie wyślą swoich wojsk do walki. Oni będą dozbrajać Polskę. Wątpię nawet aby chronili nasze niebo. Polska armia pójdzie sama i na terytorium Polski będą toczyć się walki.
Dlaczego jakikolwiek kraj miałby wysłać kilkadziesiąt tysięcy swoich żołnierzy do walki? I jak to będzie wyglądać? Czy każde państwo członkowskie wyśle nam do pomocy jakiś % swoich ludzi? Czy wyślą wszyscy, czy tylko poszczególne państwa? A jeśli tylko poszczególne, to dlaczego państwo X a nie państwo Y?
Myślicie, że rząd Hiszpanii zdecyduje się posłać na wojnę czyichś synów, aby bronić Polskę, kraj odległy o 3000km? Nie wydaje mi się



