Squadra Azzurra - Reprezentacja Włoch

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 31 maja 2006, 23:28

Nie wiem jak Was ale mnie Szwajcarzy zaskoczyli pozytywnie i to jak :] Przez pierwsze minuty widziałem jak gryzą trawe. Pressing i skracanie gry jak z podręcznika. Szybko odbiór - wygrali walke o środek pola z Włochami. To było naprawde ciekawe. Walka - walka - walka - dopiero koło 20 minut obudził się Pirlo czy Totti - i próbowali grać swoja piłke. Wcześniej to była gra dla Gattuso :] Lippi zagrał jednak z Del Piero na flance a nie z lini z Tottim na rozgrywaniu. Gila z przodu. Nie było Danele de Rossiego od początku - był Pirlo. Takie 4-5-1 :wink: Na poczatku Włosi jak dzieci we mgle :) Co prawda Materrazzi i Cannavaro czyścili wszystko ale słabo to wyglądało w drugiej lini. Potem dopiero zaczeli grac coś. Ładnie Grosso uciekł i piłka jak woda na młyn dla Gilardino. Choć ten też się nie popisał :P bo mimo że strzalił to po rękach. A mógł w długi i zero stresu :P Grosso zagrał najlepiej jak mógł. Sądziłem że ten gol uspokoi już mecz ale nic z trzy rzecz, Szwajcarzy nadal grali swoje. Nawet jestem zdania że w pojedynku dwóch rezyserów od tyłu Rossonero - Pirlo - Vogel - ten drugi miał przewage. Potem chyba błąd Materazziego bo za krótko wybił i 1;1 - ale ładnie uderzył ten Szwacjar Gygax - Buffon troche źle stał ale i tak strzał precyzyjny nie do obrony. Fajnie mu się rozbiegli robiąc miejsce do urderznia - mógł wybrać 3 warianty w jednej akcji :)

Druga połowa to już wieksza przewaga Włochów. Mecz juz nie miał takiego tempa. Ale nadal był walka :]. Co prawda szkoda że ani Toni ani Iaqnita nie strzelili - a mieli okazje. [faul bramkarza na graczy Udinese ewidentny - czerwień :roll: ?] Potem Rino Gattuso też nie zagłysną :roll: ale to wyglądało :? Dostał w kolano aż żal mi go. Vogel w tym meczu pełnił nie tylko funcje kapitana ale i ambasadora Rossonerich :P Młody Szwajcar chciał Francesco Tottiego sprowokować :roll: Potem De Rossi nie zabłysna tym zagraniem na kolano Szwajcara :? Zagrał Perrotta i to dobrze :) czyli nie jest źle. Młode flanki Palermo Zaccardo - Grosso nie zawodza :) Totti jest nie to co powinno być - ale nie może wymagać za wiele - narazie :wink:

Mecz towarzyski a było w nim walki max. W sumie przez cały mecz. Dobrze że nikomu nic sie nie stało. Szwajcarzy w pierwszej połowie pokazali się z jak najlepszej strony. Bardzo mi sie podobała ich gra pressing i skracanie gry. Stałe fragmenty gry też są im mocną strona ale były już wcześniej. Włosi w tym meczu nie pokazali nic spejclanego. Może inaczej sądziłem że pokazą wiecej. Słabo druga lini od Pirlo po Del Piero. Camoranesi był chyba najlepszy i Gattsuo nie licząc tego faulu :roll: Gila dostał jedną piłke i ja wykonczył :P a tak mało miał okazji. Brzydko wygladało to starcie z Sendereosem :P ale nic mu na szczeście nie było.

Obrazek
:wink:

Wróć do „Włochy”