Wlosi dzisiaj slabiutko.Rozczarowali mnie.Totti nie zlapal formy pierwsza polowa w ogole go prawie nie bylo widac.Zaccardo to nie mam pytan dwa razy dal sie zrobic jak dziecko po prawej stronie i musial faulowac.Gilardino zrobil co mial zrobic a tak poza tym to niewyraznie.Nie chce mi sie pisac o Wlochach bo jak mowie slabo.
Za to Szwajcarzy bardzo mi sie podobali.Gra z klepki poezja.Wlosi momentami nie wiedzieli co sie dzieje chyba.Moze to wynikalo z ustawienia Italii bo grali jednym napastnikiem i raczej przyjmowali Szwajcarow na swojej polowie ale gospodarze mieli caly czas optyczna przewage.Niewiele z niej wynikalo bo Wlosi w obronie to jednak wyzsza szkola jazdy jednak ta bramka Gygax-a klasa.A jaka poze po niej odwalil jak w teatrze
W drugiej polowie mogli sobie oszczedzic pilkarze paru ostrych wejsc.To w koncu mecz towarzyski nie trzeba sie zabijac na boisku.
Mecz do szybkiego zapomnienia.
2 czerwca Italia gra z Ukraina (maja farta ze Szewa pewnie nie zagra) i musza szybko na murawie szukac formy.Wierze ze Lippi jej apogeum przygotowal na mistrzostwa i z kazda kolejna runda forma bedzie rosla.
Forza Italia


