Tymczasem Cristiano Ronadlo w wywiadzie dla portugalskiej prasy powiedział, że nie było wielkiego konfliktu między nim i Ruudem:
„To nie było nic wielkiego. Kłótnie się zdarzają we wszystkich drużynach, we wszystkich zawodach. Normalną rzeczą jest małe nieporozumienie i to się właśnie stało. To burza w szklance wody. Ludzie uczynili z tego coś czym to na pewno nie było."
„Wszystko co mogę zrobić to powtórzyć to co już powiedziałem. To co się z zdarzyło nie było niczym wyjątkowym. Ruud jest osobą, z którą układa mi się dobrze. Sensacyjne doniesienia prasy trzeba ignorować i starać się z tym żyć oraz pracować. Tak właśnie robię.”
Osobiście bardzo bym chciał, żeby Holender został na Old Trafford. Jak dla mnie to może on być przejściowym kapitanem United nim dojrzeje do tego Rooney. Manchester United bez Ruuda, to jak Arsenal bez Henry'ego czy Milan bez Schevy



