Zawsze były pewne podziały wśród kibiców i to nie wybory Janasa tego dokonały, a nawet to rozwinęły..to chyba takie skandaliczne zachowania pogłębiają te różnice....bo teraz należy się zastanowić czy nie zmienić definicji słowa kibic...bo szczerze mówiąc jak ktoś teraz powie do mnie per 'kibic' i przy tym przytoczy przykład Chorzowa to gotów jestem zareagować na to bulwersem..na ludzi chodzących na mecze po to by 'nadstawić twarz' znaleziono już nazwę 'pseudo-kibic' może więc czas na wynalezienie nazwy na takie chorzowskie zachowania..i wcale mi nieszkoda, że ktoś rozgranicza całą grupę kibiców, pod względem powodu przybycia na stadion i sposobu spędzania tego czasu..RzuR pisze:po pierwsze-twoja wypowiedz jest dowodem jawnym ze Janas skutecznie w Polsce podzielil kibicow...KIBICUJECIE,KIBICUJEMY,ONI KIBICUJA
No ja cisnę na ten stadion i stoję w deszczu i wydzieram się, bo chcę obejrzeć moją drużynę w akcji, jakkolwiek by nie grała...ja rozumiem, że można być zdegustowanym, zniesmaczonym, a nawet zdenerwowanym...ale chyba niekoniecznie trzeba to w taki sposób manifestować..podobno pozycja 'kwiat lotosu' bardzo pomaga w rozładowanu negatywnych emocjiRzuR pisze:cisniesz pol dnia na mecz,siedzisz w deszczu,drzesz ryja i patrzysz jak grajki odpierd*laja MANIANE..nie wqrwil bys sie?ano bys sie wqrwil..gosc ze Szczecina ponoc malo sraczki nie dostal od darcia sie KOOOLUUUMBIA:D
No to teraz dopiero to był istny rajd po bandzie..ja tam nie widziałem nikogo zbytnio odstępującego nogi podczas pojedynków..nie widziałem nikogo zbytnio spacerującego z głową w chmurach..tam raczej nie było zbytnio pomysłu na grę i zgrania na boisku,a to nie jest IMO wystarczający powód do tego, żeby zostać zbechtanym przez swoich rodaków..a to nie był typ meczu "biesiadę czas zaczać"..myślisz, że piłkarze nie chcieli pokazać się z dobrej strony? myślisz, że nie wylali tam ostatnich kropel potu? myślisz, że oni po prostu nie dali z siebie wszytkiego, na co było ich stać danego dnia?..co do tego bym sie sprzeczał..bardziej bym sie zgodził na stwierdzenie, że to nie był ich dzień..RzuR pisze:ale nigdy takiego w ktorym reprezentanci mowiac obrazowo-w takim stopniu polozyli laske na kibicow i co gorsza na to ze reprezentuja nasza Ojczyzne...
Pozdrawiam..
BTW: A sposób potraktowania Kuszczaka przez widownię po tej fatalnej interwencji pozostawiam bez komentarza, bo wydaje mi się, ze każdy jest człowiekiem i nikt nie ma monopolu na nieomylność..


