Australia Hiddinka może zaskoczyć. Dość dawno nie grali na MŚ, ale wydaje się, że Holender znów zaczaruje swoją drużyne. Awansował do mistrzostw w wielkim stylu (i troche szczęśliwie). Pierwszy mecz przegrali z Urugwajem na wyjeździe i u siebie trzeba było grać o życie. Komplet fanów na ok 90 tysięcznym stadionie i wspaniała gra Kangurów. Grali z polotem jak nigdy, widać było że Guus tknął w nich nadzieje.
Chorwacja jest silna, gra bardzo dobrze w sparingach. W kraju chyba nikt nie dopuszcza do siebie myśli o pozostaniu w grupie. Główna gwiazdą jest Klasnic, natomiast inny wielki naszych dzisiejszych rywali Dado Prso jakby troche przygasł. W ataku jest jeszcze groźny Olic. Bramka dobrze obsadzona, obrona i pomoc także. Tak więc ciężko doszukiwać się słabych punktów szachownicy.
Japonia będzie nieobliczalna. Co zresztą pokazali w niedawnym meczu z Niemcami. Nakata krytykował kolegów, że ci nie podchodzą z pełną koncentracja do mistrzostw, a tu nagle byli bliscy pokonania gospodarzy turnieju. Może potrzebny był taki mały wstrząs ? 3 ostatnie drużyny będą się biły o 2 miejsce w tabeli.


