Hiszpania nie przegrala od bodajze 20 (?) spotkan, ale od pewnego czasu mieli problemy z bramkami. Wczoraj zagrali dobrze, z badz co badz - wymagajacym przeciwnikiem, bo Egipt to nie kelnerzy bynajmniej. Mieli przewage i mogli wiecej bramek strzelic. Dobrze, ze do takiej grupy trafili, bo mozna sie bedzie "rozkrecic". Fajnie, ze Raul strzelil bramke, o ile sie nie myle - pierwsza od tej z Deportivo.
Wbrew pozorom, taka gra, takim systemem (z dwoma DM srednio kreatywnymi) wcale nie musi byc strzalem w stope. Bo Hiszpania zawsze grala efektownie ale przegrywala. Teraz moze sie zmienic wszystko
Mysle, ze moglo byc nawet dalej. 25,5 albo nawet 26RzuR pisze:25 m.jak sie myle to mnie poprawcie



