A ja myślałem że to mój przypadek jest dziwnyKrzysztof Jarzyna pisze:Swoja droga - paradoks, fan koszykowki zalozyl serwis o pilce noznej
I stało się, dziś poznaliśmy drugiego finalistę NBA, a zostało nim... Dallas Mavericks
Dzisiejsze spotkanie zostało rozegrane według znanego już scenariusza - Phoenix było lepsze w pierwszej połowie, ale Dallas przycisnęło w najważniejszym momencie. W drugiej kwarcie Suns prowadzili nawet 18 punktami, ale na niewiele im się to zdało, bo drugą połowę Mavericks wygrali różnicą 21 oczek, a w czwartej kwarcie potrafili rzucić aż 40 punktów. Seria 17 punktów przy zaledwie dwóch Phoenix pozwoliła Mavericks objąć w czwartej kwarcie swoje pierwsze prowadzenie od stanu 2-0. Na półtorej minuty przed końcem zwycięstwo przypieczętował Josh Howard trafiając za trzy, co dało wynik 93-83.
Phoenix: Diaw 30, Nash 19, Barbosa 14, Marion 13, Thomas 8, Bell 6, Jones 3.
Dallas: Nowitzki 24, Howard 20, Stackhouse 19, Terry 17, Harris 8, Griffin 6, Diop 4, Daniels 4, Van Horn 0.
Jak dla mnie to niespodziewany skład, a w finale wystąpią dwaj debiutanci. Kto wygra? Po serii z Detroit widać że forma Miami rośnie, także w porównywaniu z pierwszymi meczami w play-off. Zaś Dallas jakoś nie do końca przekonywło mnie podczas serii z Phoenix, tym bardziej jak się ma w pamięci poprzedniego pokonanego rywala - San Antonio. Wg mnie na tytuł bardziej zasługują gracze Mavs bo i lepiej prezentowali się podczas całego sezonu


