I mamy kolejny paradoks - drużyna teoretycznie co roku osłabiana, obecnie gra dużo lepiej niż kiedykolwiekdzidzius pisze:Co ciekawe Finley po wielu latach w Dallas odszedł do San Antionio gdzie chciał wygrać mistrzostwo (starało się o niego Miami) a tu Mavericks wygrali z Ostrogami, z Dallas odszedł również Nash (dwukrotny już MVP ligii). A jednak drużyna jest na tyle silna, że znalazła się w finale.


