Ja mam gorzej.Cris7 pisze:Ale początek dnia mam zawsze ten sam.
Wieczorem zrzucam na podłogę rzeczy z łóżka, rano wrzucam je na nie spowrotem, wieczorem zrzucam, ranow rzucam i tak w kółko. Oczywiście od świąt do świat, bo wtedy sprzątam pokój
Też to mam. Nawet zimą. Nawet jak zapalenie płuc miałam-w moim pokoju nie może być całkiem zamknięte okno,musi być lekko uchylone,ale nie zamknięte.
A. I jak w środku nocy przypomnę sobie, że prochów nasennych nie łyknęłam - nie zasnę, póki tego nie zrobię.


