Mamusiu, czy ja jestem dziwny?

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 04 cze 2006, 20:47

Też jestem dziwny, a trochę tego jest :lol:
fieldy pisze:ja liczyłem zawsze wszystko, byle dokładnie obojętnie co, okna w budynku, śruby w drzwiach, ludzi na przystanku
dobrze, że mogę w końcu to z siebie wyrzucić
Też tak miałem, teraz już dużo rzadziej ale czasem mi się zdaża coś policzyć. I tak np wyglądam przez okno, widzę blok i liczę: dwa piętra i trzy klatki lub cokolwiek innego. :lol: Kiedyś oglądałem o tym program i mówili że to choroba :shock: :P
Pasztet pisze:- Kiedyś miałem taki tik że jak coś doktnełem np. prawa ręką o ścianę, to lewą też musiałem
Tez tak miałem i też się wyleczyłem, ufff :lol:
Niggaz pisze:11:11 albo 22:22 czy też równo o 0:00.
Jak widzę taką godzinę na zegarku elektronicznym, tylko jeszcze sekundy muszą się zgadzać to wypowiadam życzenie :lol: bo uważam to za coś niezwykłego bo na zegarek patrzę tylko jak chcę wiedzieć która jest godzina :roll: Jak byłem mały to tego nie miałem.
kama_reda pisze:W nocy, kiedy jest ciemno i wszysycy śpią, a ja usłysze przy uchu dzwięk (bzzzzyczenie) przelatującego komara to mnie k***ica bierze Nie mogę dalej spać, wstaję zapalam światło i czekam aż się pojawi na horyzoncie ( ) i... niszczę go.
Też tak mam ale tylko jak się czymś denerwuję, wtedy cisza musi być.
futbolowa pisze:- do furii doprowadzają mnie niedomknięte drzwi, szafki i szuflady;
Jak wchodze szczególnie do kuchni to po całej rodzinie zamykam wszystko, a jak widzę na takiej półeczce między przegrodami zlewozmywaka przykrywke do garnka i kładę ją do zlewu. Cała rodzina jeszcze jak weżmie nóż czy łyżeczkę to kładzie ją na blacie a ja nie ważne czy jest ona brudna czy czysta muszę wziąść nowe sztućce :roll: a ich spycham do przegrody :P
Drzwi w pokoju muszą być obowiązkowo zamknięte, chyba że sam je zostawię otwarte. Jak byłem bardzo mały to drzwi w nocy musiały być otwarte na ok 20cm, ale odkąd zaczęli mnie budzić swoim hałasem to je zamykam.
futbolowa pisze:- podobnie jak we wspomnianym już "Dniu świra" muszę sprawdzić czy zamknęłam drzwi i jak nagle w połowie piętra przypomnę sobie, że "nie przekręciłam klamki" w ramach sprawdzenia, czy dobrze zamknęłam muszę się wrócić
Kiedyś tak miałem i się wracałem. Teraz jak zapomnę czy pociągnąłem za klamkę po zamknięciu drzwi na klucz to przypominam sobie kto z rodziny kiedy wróci do domu i ile czasu drzwi byłyby ewentualnie nie zamknięte :shock: Na powroty do domu w celu złapania za klamkę nie mam czasu bo nie ważne ile mam czasu do wyjścia to i tak nie moge sie wyszykować na czas i wszędzie gonię. Ostatnio pobiłem rekord w chodzie do pociągu :D
Anika pisze:-we wszystkich szafkach z ubraniami jak i w szafie z butami musi panować idealny porządek,wszystko musi być idealnie poukładane również w pokoju musi panować porządek
Kiedyś tak miałem, ale mi przeszło. Jak coś było nierówno to musiałem poprawić :lol:
Jak ktoś korzysta z drukarki to musi ją zakryć powownie folią aby sie nie kurzyła. Ja tak nie robię ale inni muszą. Jak ktoś nie dosunie u mnie krzesła to nie ma przebacz :lol:

Do pociągu i z powrotem idą dokładnie tą samą drogą. Czasem jak coś nie pójdzie po mojej myśli to zmieniam trase i np drzewo mijam z prawej a nie z lewej strony :lol:

Bardzo rzadko jak sobie coś pomyślę jakieś słowo to muszę to napisać w myślach, tak jakbym to robił długopisem. Np 'Rasiak i goool' :lol:

Jak używam rolera w myszce to czasem muszę najechac na czyjegoś avatara, nie pod i nie nad ale na niego. Sory za molestowanie waszych avatarów :oops:

Co do kieszeni to prawą muszę mieć bardziej wypchana od lewej (może to dlatego że jestem praworęczny), z tyłu niczego nie noszę.

Czasem mam takie kilkudniowe okresy że jak rusze lewym ramieniem to i prawym tez muszę :roll:

Wróć do „Hyde Park”