-przed snem muszę spunąc dokładnie dwanaście razy do doniczki z kwiatkiem -jeżeli splunę mniej razy lub więcej niz dwanaście, to nie zasnę.Dlatego zawsze staram się zapisywac w podręcznym notesie ile razy splunąłem, by nie zarywać nocy-jedna mała pomyłka i się już nie uspokoje psychicznie i noc będzie zarwana
- w pokoju którym śpię temperatura musi być ustawiona na 21, 2 stopnie-jeżeli jest mniej lub więcej nie zasnę
-kołdra musi być biała a poduszki muszą być czerwone- inna konstelacja barwna nie wchodzi w grę , bo nie będzie mi dawać w nocy spokoju i nie zasnę
-po wstaniu z łóżka( jeżeli zostały poprzedniej nocy wszystkie warunki sin eqanon , konieczne bym się wyspał) muszę najpierw zrobić jeden przysiad i dwie i pół pompki-tylko wtedy mogę normalnie rozpocząć dzień.
Jeżeli coś mi nie wyjdzie , lub się pomylę, wtedy wracam do łóżka i dzień uważam za,,anulowany" i nic w tym dniu więcej nie robię
-gdy uda mi się przejść wstępną proicedurę przysiado-pompkową , wtedy muszę iść w kierunku łazienki. Siadam na ubikacji i liczę listki papieru toaletowego . Jeżeli ostatni listek ( czyli ten, którym mam się własnie podetrzeć), jest liczbą parzystą -wtedy wszystko jest w porządku i mogę normalnie kontynować dzień. Jeżeli natomiast jest to liczba nieparzysta, nie daje mi to spokoju, wpadam w panikę i biorę Prozac i relanium by się uspokoić.
-Gdy uda mi się już wyjść z domu ( co oczywiście jest poprzedzone normalną i oczywistą procedurą wracania się do drzwi dokładnie osiem razy i zamykania i otwierania drzwi trzy razy przy zamkniętym lewym oku i dokładnie pięć razy przy zamkniętym prawym oku i oczywiście dokładnie czterech minutach i dwunastu sekundach stania na lewej nodze w pozycji kucznej z kluczem uniesionym w prawej ręce)to sprawdzam zawsze pierwszą rejestrację samochodową, jaką widzę w rozpoczynającym się dniu. Jeżeli w tej rejestracji jest cyfra cztery -która przynosi mi pecha-wracam z powrotem do domu i anuluje dzień, jeżeli cyfra cztery jest nieobecna mogę dalej funkcjonować
-oczywiśćie moją obsescją jest liczenie płytek chodnikowych i dzielenie sumy wszystkich płytek przez siedem i wyciąganie z tej różnicy pierwaistka z trzech. Tu nie mam żadnych wymagań-byleby wynik był podzielny przez trzy, wtedy mi to zupełnie mnie przeszkadza
-komórkę muszę nosić przez 8 minut w lewej kieszeni , 2 w prawej i przez trzy minuty muszę ją trzymac dwoma palcami lewj ręki stojąc na nodze i przez 2 minuty w prawej, 3 w lewej , 2 trzymając ją na przegubie lewej dłoni( czy jakoś tak-teraz juz nie pamiętam, bo mam tyo dokładnie zapisane).
-gdy jem posiłki to liczba kęsów którymi skosnumuję dany posiłek musi być, po odjęciu różnicy z sumy dnia i miesiąca, liczbą nieparzystą .Taki mam nawyk wyniesiony jeszcze z dzieciństwa. Jeżeli jest to liczba nieparzysta to nie daje mi to spokoju i wpadam w panikę, zaczynam słyszeć głosy, wydaje mi się , że mnie ktoś śledzi etc.
A tak poważnie mówiąc, czytając wypowiedzi w tym temacie można mieć wątpliowośći , czy to forum ,,Nerwice natręctw- czyli dlaczego muszę obejrzeć się dokładnie trzynaście razy, zanim przejdę przez ulicę " czy forum piłka.pl.



