W obliczu rezygnacji Pereza, jego ponowny start w wyborach bylby conajmniej dziwny. Polityka Floro w koncowym okresie nie przynosila oczekiwanych skutkow, jego niektore decyzje byly niezrozumiale (np transfer Woodgate'a). Zespol nie mial wynikow, wiec prezes odszedl. Jednak naprawde wierzysz, ze przestal sie juz interesowac tym, co dzieje sie w Madryciestan_mic pisze:A więc odpowiedz Mi na pytanie (o ile masz chęć) kto miałby większe szanse w wyborach: Perez (gdyby wystartował), czy Villa Mir?? Jeśli Perez to jaki sens byłby w wystawieniu w wyborach jego marionetki??



