NBA...

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post autor: Jarzinho » 10 cze 2006, 13:23

Mozna powiedziec ze Dallas wygralo mecz majac poprostu lepszych zawdonikow na niej, szczegolnie Jerry dobrze sobie radzil nie tylko narzucal 13 pkt ale mial takze 5 zbiorek, 4 asysty i 1 blok, inni rezerwowi Dallas tazke mieli swoj wplyw w zwyciestwo, a rezerwowi Miami zaprezentowali sie barzdo zle mozna oczywicie troche pochwalic Gary'ego za przechwyty i zbiorki ale Posey i Alzo spedzili na parkiecie 30 minut :!: i w tym czasie nic nie zaprezentowali. Nie jestem pewein czy Avery bedzie az tak zadowolony z postawy Terry'ego :?: Niby poprowadzil Dallas do zwyciestwa i byl kluczowa postacia pierwszego meczu finalowego, ale nadal nie wykonuje do konca zalecen trenera. OStatnio byl bardzo czesto zmieniny tym razem widzac, ze wychodzi mu dzisiaj prawie wszystko Johnson zostawial go na parkiecie :arrow: i mam nadzieje, ze bedzie tak nadal :!:(choc troche moglby popracowac jeszcze bardziej w defensywie) Kolejny mecz znowu w Dallas i mam nadzieje, ze kolejne zwyciestwo Mavs, pozniej jedno zwyciestwo z 3 w Miami i bedzie ok :wink: Przynajmniej mam taka nadzieje :twisted:

Wróć do „Inne sporty”