MŚ 2006: Grupa B - Anglia, Paragwaj, TiT, Szwecja

Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Post autor: Martinho » 10 cze 2006, 20:15

Trynidad zagral piekny mecz a Hislop to juz przechodzil sam siebie ;) Yorke dyrygowal calym zespolem, bylo widac jak nie raz wracal sie pod bramke swojego zespolu. Trynidad ladnie probowal wyprowadzac kontry, a ta poprzeczka to chyba przysporzyla palpitacji serca kibicow Szwedow :lol: Szwecja wcale zle nie grala, szybkie pilki, jeszcze takiej szybkiej gry nie widzielismy na tym mundialu ;) Albaeck mial chyba ze 3 doskonale okazje ale nic z tego nie wyszlo... Ljungberg slaby mecz w porownaniu z jego umiejetnosciami. Ibrahimovic tez nic szczegolnego nie pokazal. Podobal mi sie Wilhelmsson i Larsson, ktoremu co prawda sporo nie wychodzilo ale bylo widac jego wielkie zaangazowanie w gre. Jak dla mnie byl to jak na razie najlepszy mecz na mistrzostwach. Szybka gra, duzo strzlow i sytuacji podbramkowych, ostra walka, czerwona kartka, poprzeczka, niespodzianka w koncowym wyniku co wiecej mozna chciec ;) Zabraklo tylko bramek...

PS: Polacy jak widac jak sie chce cos zrobic to mozna :arrow: Trynidad

Wróć do „Piłka nożna na świecie”