NBA...

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 12 cze 2006, 20:47

Messi E2 Ronaldinho pisze:Boje sie, ze teraz moga troche poczuc sie za penie, choc Avery pewnie do tego nie dopusci
To Ameryka a nie Polska i nie ma mowy o żadnym lekceważeniu rywala a szczególnie gdy gra się w finale NBA. Jak Miami wygra kolejne mecze to będzie to tylko ich zasługa a nie graczy Mavs, no chyba że będą mieli słabszy dzień. Jak dla mnie zaskakujący był szczególnie drugi mecz i stosunkowo łatwe zwycięstwo. Ba myślałem nawet że Miami wywiezie jedno zwycięstwo z Texasu, a u siebie wygra minimum dwa mecze. Jednak jak pokazuje przebieg play-offs teoretycznie słabsza forma z poprzedniej rundy nie ma wpływu na kolejnego przeciwnika. A może jest to spowodowane niepasującym niektórym drużynom styl innych zespołów :think:
Co do dalszego przebiegu finału to nie chce mie się wierzyć żeby Miami tak łatwo przegrywało w kolejnych meczach i już nam nic nie pokazało. Choć z drugiej strony Dallas już raczej nie wypuści wróbla z garści i powinno sięgnąć po tytuł. No ale przecież w NBA grają najlepsi gracze na świecie i wszystko może się zdarzyć choć jak na razie w Miami zawdzą praktycznie wszyscy :shock:

Wróć do „Inne sporty”