MŚ 2006: Grupa F - Australia, Brazylia, Chorwacja, Japonia

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13049
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3334
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post autor: Chlopaczek » 13 cze 2006, 23:02

Brazylia dala przyklad Polsce jak sie wygrywa bez napastnikow :P Widze jednak pewne analogie bo rowniez wygralismy z Chorwacja 1:0.Tutaj przeblysk Kaki a w tamtym meczu przeblysk geniuszu Ebiego :P

A tak calkiem serio to kanarki zagraly przecietnie.Z drugiej strony gdyby tak zagrali Polacy to bylbym bardzo zadowolony jednak od Brazylijczykow wymaga sie 5 razy wiecej.
Najlepszy na boisku obok Kaki byl moim zdaniem Lucio.W drugiej kolejnosci Emerson.Napastnicy tylko z nazwy bo Adriano a szczegolnie Ronaldo nie stwarzali zadnego zagrozenia.Moze nie mieli pilek ale to taka klasa ze sami sa sobie w stanie stworzyc sytuacje.Ronaldinho niemrawo podobnie jak w kilku sytuacjach obrona Brazylii ktora dopuszczala do strzalow o tyle niegroznych ze w srodek bramki.
W reprezentacji Chorwacji podobal mi sie syn selekcjonera tego kraju czyli Niko.Dobrze tez zagral Srna.Chorwacja naprawde niezle zaprezentowala sie na tle obroncow tytulu jednak zabraklo im wykonczenia.Nie zmienia to faktu ze mogli schodzic z boisku z podniesionymi glowami i moim zdaniem wyjda z grupy na drugim miejscu.

Forza Azzurri.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”