widzialemfieldy pisze:a nie widziałeś meczu ? zawsze jak napastnik wychodiz sam - na - sam, to ma większe szanse strzelić, niż bramkarz - obronić. Obrona zawodła w obu przypadkachGomez pisze:ja jestem bardzo ciekawy, czy przy tych dwoch strzalach Wanchope'a Lehmann byl calkowicie bezradny
fakt faktem dobrze mowisz, ale przynajmniej ten pierwszy strzal przy odrobinie szczescia byl do wyciagniecia, wkoncu pilka niedalego nogi Jensa przeleciala...troche berdziej zdecydowane wyjscie i pewnie by ja mial.
dobra...wybaczam mu



