Jeszcze przed turniejem tak mówiłem. Jednak większość pisała, że Ronaldo się obudzi na turniej.Krzysztof Jarzyna pisze:Adriano i Ronaldo niestety nie istnieja
Widzimy jak się obudził. Tak samo jak Adriano. Co to jest za atak? Atak mistrzów świata? Cóż, z Chorwatami udało im się wygrać bez napastników, ale jak trafią na Włochów czy Czechów już tak fajnie nie będzie.
Ale nie będę zapeszał. Może Ronaldo z Adriano się obudzą, chociaż po dzisiaj nie było widać u nich nawet zalążków na dobrą grę.
Widać co dyskoteki z nimi zrobiły
Szkoda Chorwatów. Kolejny zespół, który zagrał dobre zawody a przegrał. Kostaryka, Iran, WKS, Ghana no i teraz Chorwacja. Znowu wielki fuks faworyta, którzy nie stracili gola tylko dlatego, że Chorwatom piłka nachodziła na złą nogę. Znowy faworyt wypocił zwycięstwo. Anglia, Argentyna, Portugalia, Włochy i Brazylia.
A tak ciągle śmierdzi sensacją...


