Bez przesady.Po dzisiejszym meczu można ich porównać do ataku Rasiak-Sosin
Ja będe ich troche bronił, bo Adriano i Ronaldo sa napastnikami podobnego typu i obaj poruszaja się zazwyczaj tylko w jedna strone - jak druzyna atakuje. Nie zmienia to faktu, że formy w tym meczu nie pokazali.
Mnie z kolei zawiodł Ronaldinho - jeśli pretensje mamy to napastnikow, to jeszcze wieksze trzeba miec do najlepszego piłkarza świata, który jak na głównego reżysera poczynań ofensywnych nie skonstruował zbyt wielu akcji swoim kolega. Pewnie wpływ miała kontuzja pośladka.
Aha I niech mi ktos jeszcze wytłumaczy czemu Ronaldinho pcha się do wykonywania wolnych. Nawet Adriano byłby skuteczniejszy.
Czy ktoś odlicza czas do jutrzejszego meczu? Chyba nikomu się nie spieszy



