W nowej "Pilce noznej" fajnie opisali wizyte Marcinkiewicza przed meczem z Ekwadorem w szatni naszej druzyny.
"Wychodzac obiecal ze jeszcze zajrzy po meczu ale nie zajrzal"
Brak sukcesu rowna sie brak politykow.Chyba ze nie chcial im przeszkadzac po tak ciezkim meczu i dodatkowo dolowac po porazce druga wizyta najwazniejszej osoby z rzadu to wtedy zwracam honor


