To wcale nie jest mało prawdopodobne tylko niemożliwe. Prawda jest taka że o wszystkim przesądził mecz z Ekwadorem i nawet remis z Niemcami by nas nie ustawiał w zbyt dobrej sytuacji. Teraz trzeba liczyć na zwycięstwo z Kostaryką i przynajmniej miejsce będzie lepsze niż 4 lata temu, jeśli utrzymamy tendencje zwyżkową to może w RPA w końcu sie pokusimy o wyjście z grupy. Cóż, teraz nie pozostaje mi nic innego jak kibicowanie Hiszpanii. Martwi mnie tylko że jedno z powiedzeń już się sprawdziło "Na boisku grają 2 drużyny a zawsze wygrywają Niemcy", zostaje jeszcze "Gramy jak nigdy...." nie chcę kończyć żeby nie zapeszać


