MŚ 2006: Grupa B - Anglia, Paragwaj, TiT, Szwecja

Awatar użytkownika
Pique
Junior
Junior
Posty: 10
Rejestracja: 15 cze 2006, 18:51
Reputacja: 0

Post autor: Pique » 15 cze 2006, 20:26

No i Anglicy w słabym stylu pną się w górę i praktycznie już awansowali z grupy... Cały mecz TiT stawiało czoła anglikom ale ostatecznie przegrali mimo dobrej postawy.. Widać było że zawodnicy z Karaibów nie boją się sławniejszych kolegów po fachu. Njalpesze było kiedy to Yorke dostał w czułe miejsce a komentator nie wiedział co powiedzieć :lol: Szkoda tej jednej sytuacji kiedy to Terry w ostatnim momencie wybił piłkę z lini bramkowej. Gol dla TiT padł ze spalonego ale napadzior ładnie wepchnał piłkę do bramki. A Gerrard strzelił słabszą lewą nogą i mu się poszczęściło :lol: W sumie brramkarz był trochę źle ustawiony ale nawet jakaby był ustawiony prawidłowo to raczej nicby to mu nie dało..A angielski odpowiednik naszego Rasiaka (czyt. Crouch) powoli zamyka gęby angielskiej prasie strzelając ważne gole 8) IMHO oni duzo lepiej graja bez Ronney'a niz z nim, bo wszystkie podania wedruja wlasnie do niego a on duzo sytuacji nie wykorzystuje, a bez niego kazdy stara sie uderzac :D

Szkoda zawodników Trynidadu bo grali dobrze ale jak widac nie na tyle aby pokonać angoli....

Wróć do „Piłka nożna na świecie”