MŚ 2006: Grupa F - Australia, Brazylia, Chorwacja, Japonia

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4098
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 4
Lokalizacja: P-wy

Post autor: Sero » 19 cze 2006, 8:07

Niggaz pisze:Ja na dzień dzisiejszy nie daję Brazylijczykom większych szans na obron tytułu. Wiem o tym, że nie grają na 100%, ale bez przesady

Chyba to jednak jest przesada. Grają z jak najmniejszym nakładem sił i trzeba przyznać, że w fazie grupowej spisywało im szczęście. Oby z dalszą fazą turnieju wreszcie doszli do wniosku, że to MŚ i tu nie da się ciągle wygrywać grając na 70% nawet jeśli jesteś Ronaldinho.

Co do meczu to aż żałuję, że Australia nie strzeliła remisowej bramki. Hiddink świetnie rozpracował Brazylię, ale jak mówie zabrakło szczęścia. Kangury chyba same nie spodziewały się tego, że będą mieli tyle akcji.
Szkoda, że Parreira nie wpuszcza Juninho czy Cicinho. Cafu przydałby się odpoczynek i nic by się nie stało gdyby zszedł w 70 minucie kosztem gracza Realu w którym drzemią ogromne możliwości. Juninho - wiadomo, należy mu się za same wolne :P a myślę, że przy obecnym zaangażowaniu pozostałych pomocników spokojnie któregoś wygryzł by ze składu. Adriano mimo gola, znów nie zagrał jak za najlepszych lat. Co się dzieje z tym piłkarzem ? :?

Wróć do „Piłka nożna na świecie”