Miala duza przewage w calym meczu. Stracili gola juz na samym poczatku meczu, bo nie spodziewali sie ze Tunezja zaatakuje tak ostro. Juz w pierwszej polowie mogli wyrównac i nawet wyjsc na prowadzenie, ale nie udalo sie. Mysle ze faul na Torresie nie byl tak do kona faulem, ale jednak. Fernando strzelil i juz ma 3 gole, w dwuch meczach. Czyzby to o czym mysle...
Brawo dla Ukrainy. Ciezko bylo sie podniesc po takim trudnym upadku, ale prosze 4:0.



