Same indywidualności nigdy nie wygrają, co najwyżej mogą wiele pomóc drużynie, ale właśnie w takim turnieju jak MS liczy sie drużyna, kolektyw. Dobry trener + poukładani i współpracujący zawodnicy + dużo szczęścia = sukces. Oczywiście dla niektórych wielkim sukcesem niewątpliwie by było wyjście z grupy, dla innych dojście do 1/4 itd. Jak narazie najlepesze wrażenie pozostawiają po sobie Argentyńczycy. Widać, że trener poukładał tę drużynę pod względem taktycznym, zawodnicy doskonale sie rozumieją, czego przykładem mogą być wspaniałe akcje. Również pod względem fizycznym nie ustępują najlepszym. Tworzą zgrany team, który jednak ma sporo idywidualności. Ale i tak Anglia wygra MS



