NBA...

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post autor: Jarzinho » 21 cze 2006, 18:56

Napewno mecz mial prawo zakonczyc sie innym rezultatem :cry: Dallas dominowalo w pierwszej polowie, ale pozniej tak jak iedys pisalem poczuli sie za pewnie podobnie jak w meczu numer 3 i 5, wszystkie mogli spokojnie wygrac. Poraz kolejny zawiedli w skutecznosci Nowitzki ostatnie 4 mecze mial katastrofalne, Tery przplatal dobre-slabszymi. Dzis wszyscy zawiedli skutecznoscia Terry, Stackhouse, Nowitzki, Howard, Od meczy w Miami coraz lepiej spisywala sie ławka Heat i to ona chyba decydowala o zwyciestwach w 3 ostatnich meczach, szczegolnie postawa Poseya :roll:
Z kolei zawiodla mnie ławka Dallas moze nie Jerry choc ja od niego wymagalem sporo wiecej. Avery niestety polegl z weteranem Patem. W pewnych momentach nie potrafil skoncentrowac zawodnikow, mysle, ze on bedzie mial sporo pretensji do Terry'ego, zreszta jak zawsze :x
Nie wierzylem w tytul dla Miami, a jednak gratulacje dla Shaqa, Walkera i Wade bo to glowne motory napedowe Żarow, przed sezonem mowiono, ze jesli Miami pokona Detroit to tytul tazke padnie ich lupem i tak sie stalo :twisted: MVP finalow mogl byc tylko jeden :!:
A kto wygrywa mistrzostwa... :arrow: ten, ktory wygra na wyjezdzie :P Stara prawda

[*] el nino

Wróć do „Inne sporty”