Jakis Milanista kiedys napisal, ze zacznie sie bac o Milan dopiero wtedy, gdy Galliani poda sie do dymisji. A wiec prosze.
Ogolnie wstyd i strach troche sie w tym temacie wypowiadac. Czego bym nie napisal to i tak Zaza po raz n-ty zaatakuje mnie tymi samymi argumentami i jeszcze dopisze, ze Moggi i Gea powinni zginac z rak mafii.
Moj punkt widzenia jest podobny do tego Lakiera. Zreszta wczesniej juz to pisalem.


