co więcej. nazwiska nie grają, ale nie odmawiajmy większości z nich w reprezentacji Brazylii talentu. bo Ronaldinho chyba nie dla zasady został dwa razy z rzędu najlepszym piłkarzem świata FIFA i w ogóle chyba wszyscy nie raz zachwycaliśmy się jego grą. Ronaldo nie zdobył tylu bramek na MŚ dlatego, że kiedy tylko wszyscy go zobaczyli stanęli na boisku i pozwolili mu skierować piłkę do siatki. może teraz nie jest w najwyższej dyspozycji, ale jednak to wciąż dobry napastnik. można gadać o jego nadwadze czy innnych mankamentach, ale w pewnym momencie to się robi przesadzone. Robinho też nie jest tylko talentem, któremu po przeprowadzce do Europy woda sodowa uderzyła do głowy, widzimy wszyscy, że w reprezentacji dobrze sobie radzi. i tak można wymieniać bez końca.
oczywiście można mówić, że o wiele ważniejsza jest gra zespołowa. ale Brazylijczycy nie są jakimiś chorymi indywidualnościami, w pewnym momencie potrafią się zgrać i wtedy już nie wiem co może uratować Ghanę. nie uwierzę w taką sensację dopóki jej nie zobaczę, a zobaczycie, że za kilka dni (po meczu) będziemy życzyć drużynie z Afryki powodzenia, ale za 4 lata :}



