Operacja "Czyste ręce" ...

Awatar użytkownika
AgaM
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 473
Rejestracja: 16 wrz 2005, 10:42
Reputacja: 0
Lokalizacja: Świętokrzyskie

Post autor: AgaM » 25 cze 2006, 11:15

Cytat:
Różne są opinie na temat różnic pomiędzy raportem Francesco Saverio Borrelliego i zarzutami postawionymi przez prokuraturę federalną w sprawie Calciopoli. Borrelli w swym raporcie postawił hipotezę istnienia systemu Milanu, ale prokuratura nie zdecydowała się oskarżyć o to klubu z Via Turati. Pojawiły się głosy, że postawienie ACM w takim świetle w raporcie było kolejnym etapem osobistych porachunków Borrelliego z Berlusconim, sięgających czasów skandalu Tangentopoli, przy okazji którego Borrelliemu nie udało się znaleźć dowodów winy prezydenta Milanu. Głos w sprawie różnic pomiędzy raportem i zarzutami zabrał były patron Bologny Giuseppe Gazzoni Frascara, który jest zdania, że chodziło o usunięcie Adriano Gallianiego z fotela prezydenta Lega Calcio: "Różnice dotyczą tylko Milanu. Można snuć różne domysły na temat odniesień do Tangentopoli. Uważam, że chcieli głowy Gallianiego i ją dostali."
Coraz to ciekawsze fakty wychodzą na jaw. Ludzie próbują swoje skóry ratować poprzez oskarżanie i wciąganie innych, sądząc, że dzięki temu ich winy będą uważane za mniejsze. Jeszcze inni próbują załatwić swoje osobiste porachunki przy okazji.
W jednym z wywiadów Berlusconi powiedział że dowiedziawszy się o tym że sprawę prowadzić będą Guido Rossi i Francesco Borelli od razu wiedział że Milan zostanie oskarżony, bo to klub, którego on jest właścicielem.
Zastanawiam się teraz jakie naprawdę dowody są przeciwko Milanowi, bo że ma coś na sumieniu, to na pewno, ale do jakiego stopnia jest to walka z nieuczciwością Milanu, a do jakiego z Berlusconim- właścicielem klubu :?:

Wróć do „Wracając Do Meritum”