Zgadzam sie z kazdym słowem które napisałeś *_Zaza_* powyżej, dokłądnie też tak myśle*_Zaza_* pisze:Vakabayashi bo tak jest - teraz nie liczą sie nowi zawodnicy bo nikt z tych kandydatów na fotel prezydenta nie może nic obiecać oprócz ceny biletów Real musi sie pozbyć graczy zarabiających 6 czy 9 milionów za sezon a dajacych tyle co zarabiający 1 milion gracz Alaves Nie mogą walić nazwiska typu Kaka, Robben itd bo to obnaża Real jako klub Znów robia z niego cyrk - Czyli co wzmocnienia wybiera prezydent ? ..... to bo jakiego grzyba trener ? przeciesz takie zapewnienia [przyszłych] prezydnetów pokazują że nie za bardzo im zależy na sukcesach klubu - bo za takie odpowiada trener - on musi podjąć decyzje.
Najlepszy z tych kandydatów jest ten który najmiej obiecuje. Bo żadna gwiazda nie da Realowi przewagi nad Bacelona - każdą - dosłownie każdą drużyna buduje sie od defensywy i ławki a z tym Real nadam ma podstawowy kłopot bo o grze nie decyduje forma danego gracza a jakieś koleś wali z wokandy nazwiska ofensywnych graczy - naprawde jemu mogą chyba wierzyć tylko 12 latkowie nie spełna rozumu mających prawo głosu ... Bo jak dla mnie, chyba tylko ich głosy sie liczą dla tych kandydatów...
Pozdro
Pozd



