MŚ 2006: 1/4 - Niemcy : Argentyna - Berlin - 30 czerwiec

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 25 cze 2006, 13:04

Wielkie spotkanie się zapowiada. Szkoda, że tak szybko. To byłby dobry finał albo chociażby półfinał, ale nic na to nie poradzimy. Kadrowo silniejsi są IMO Argentyńczycy, ale to nie musi wystarczyć. Niemcy grają bardzo poukładany futbol no i mają najlepszy atak mistrzostw. Żadna obrona nie może czuć się pewna grając przeciwko Klose i Podolskiemu. Nie dość, że obaj indywidualnie prezentują bardzo duże umiejętności to na dodatek świetnie grają razem. Wiedziałem, że Klose będzie szalał na tym Mundialu, ale pewien element w jego grze i tak mnie zaskoczył. Niesamowita agresja. Nie ma dla niego straconych piłek. Nie boi się ostrych starć i gry na granicy faulu. Trzeba na niego uważać przez pełne 90 minut bo wiele miejsca ani czasu mu nie trzeba, aby stworzył niebezpieczeństwo pod bramką rywala. Poza tym trudno jest go podwajać bo wtedy więcej luzu będzie miał Poldi i wiadomo. Tak źle i tak nie dobrze. Szanse dla Argentyńczyków upatruję w dość przeciętnej defensywie Niemiec. W zasadzie to nie mają oni dobrych obrońców. Lahm jest oczywiście świetny, ale w ataku a nie w obronie. Poza tym Klinsmann stawia bez przerwy na tych samych zawodników. Jeżeli tak będzie dalej to oznacza, że w pierwszym składzie wystąpi Torsten Frings, który również gra bardzo słabo. Jeżeli ofensywa Argentyny będzie dobrze dysponowana to powinni wchodzić w niemiecki zasieki jak nóż w masło. Pekerman pewnie nie zmieni wyjściowego składu i Tevez z Messim znowu zaczną z ławki :roll: Obaj zasługują na miejsce w składzie, ale z drugiej strony za kogo? Crespo to bardzo dobry zawodnik i ma nosa do bramek. Saviola mimo, że wczorajszy mecz mu nie wyszedł pewnie również ma jeszcze kredyt zaufania u trenera. W sumie właśnie za Saviole mógłby zagrać Tevez. Na występ Messiego od pierwszych minut nie liczę. Aimar gra dobrze jak wchodzi i może zagrałby zamiast Cambiasso? Mało prawdopodobne. To by było chyba zbyt ofensywne ustawienie. Sam nie wiem zresztą co tam Nestor wymyśli. Wiadomo, że wiele będzie zależało od Romana. Zbyt wiele jak na moje oko bo mnie osobiście on wciąż nie przekonuje. Potrafi doskonale podać, ale szkoda, że 2 razy na 90 minut. Pozostałe podania to takie zagrania do kolegi który stoi 3 metry obok albo do delikatnie do tyłu. Roman prawie nie gra do przodu, mało biega (chociaż i tak więcej niż w Villarreal) i nie pozwala na szybkie akcje.

Oczywiście będę kibicował Albicelestes, ale zdaję sobie sprawę z tego, że Niemcy grają dobrze i trudno będzie ich pokonać. Zdecydowanego faworyta tej konfrontacji raczej trudno wskazać. Zadecyduje pewnie dyspoyzcja dnia i jakieś drobne szczegóły. Oby nie sędzia.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”