MŚ 2006: 1/4 - Niemcy : Argentyna - Berlin - 30 czerwiec

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post autor: Corinthians » 25 cze 2006, 13:51

ATI pisze:Co do Teveza. Należy jeszcze dodać, że nie miał tyle czasu do zaprezentowania się wczoraj co Javier Saviola
Co z tego, że miał mało czasu, jak miał dużo okazji. Trochę zawiedziony jestem, że jednak nie potrafił przedryblować żadnego zmęczonego obrońcy meksykańskiego.
ATI pisze:A co do Mascherano, to sądzę, że Argentyna ma za bardzo defensywny środek pomocy. Więć, albo Esteban albo Javier powinien zostać na ławce kosztem bardziej ofensywnego i biegającego sporo po boisku w przeciwieństwie do Riquelme - Pablo Aimara.
Cambiasso gra bardzo ofensywnie o czym świadczy to, że często znajduje się w polu karnym. Prawdziwym DM jest Javier i śmiem twierdzić, że jest najlepszym piłkarzem Argentyny na mundialu. Wślizgi, odbiory, przerzuty, aże trudno uwierzyć, że w takim młodym wieku osiągnął taki poziom. Na pewno jest jednym z najlepszych DM na świecie. Tylko kontuzje mogą mu przeszkodzić w rozwijaniu kariery. Jestem zdania, że na dzień dzisiejszy spokojnie poradziłby sobie nawet w Barcelonie.

Co do samego meczu, to chyba powróci Burdisso, więc podziękujemy Scaloniemu. Atak Poldi - Klose jest chyba w tej chwili najlepszy na mistrzostwach. Wielka nadzieja w Ayali, że rozegra dobre zawody, co raczej się stanie, bo ma wysoką formę. Jeśli Heinze znów zagra piach, to Klose nie będzie miał większych problemów z pokonaniem Pato. Trudne zadanie przed Burdisso, bo będzie musiał pilnować Lahma, a jeszcze nikomu nie udało się go upilnować.
Riquelme od początku zawodzi, więc nie pokładam w nim żadnych nadziei. Tylko zwalnia kacje, długo się zastanawia, obkręca się z piłką nie wiadomo po co i na co. Cambiasso musi zagrać lepiej, bo stać go na to. Jeśli Cambiasso będzie grał świetne zawody w meczu z Niemcami, to przeproszę wszystkich fanów Interu za obrażanie go ;)
Saviola pokazał wszystkim, że wcale nie jest taki cudowny i nie jest wcale w wielkiej formie i powoli zaczyna słabnąć (odpukać, oczywiście). Crespo nie zawodzi - miał wszędzie wsadzać nogę i wsadza. Jak zawsze znajdzie się w polu karnym.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”