Ja tez bym tak nigdy nie powiedzial, ale trzeba tez przyznac, ze Szwedzi zagrali bardzo slabo. Nie mieli argumentow, zeby przeciwstawic sie Niemcom. Jeden Ljungberg to za malo. Ktos tu napisal, ze "gra sie tak, jak przeciwnik pozwala". Fakt, Szwedzi pozwolili Niemcom na bardzo duzo. Jesli Argentyna wygra, to spotka sie w polfinale z kims z trojki: Anglia( bo licze, ze ogra dzisiaj Ekwador), Holandia lub Portugalia, wiec jej udzial w finale nie jest taki pewny. Ostatecznie, nie mialbym nic przeciwko finalowi Argentyna - Brazylia, pod warunkiem oczywiscie, ze wygraja Ci drudzyrealfyba pisze:Ja bym nigdy nie powiedział, że z takimi piłkarzami: Friedriech, Metzelder, Mertesacker, Frings Niemcy z taki spokojem ograją Szwecje.



