Mamy za soba dwa dni fazy pucharowej i wyraznie widac tendencje underowa (czyli mniej niz 3 bramki w jednym meczu).Dzisiejszy mecz moze potwierdzic ta "mode".Przewidywanym przeze mnie scenariuszem jest strzelenie bramki przez Azzurrich a potem sciana.Jestem przekonany ze jesli Wlosi obejma prowadzenie to juz go nie oddadza.
Italia jest zdecydowanym faworytem tego starcia.Na stronie MS w ankiecie kto awansuje do cwiercfinalu az 95% glosujacych wskazalo na Azzurrich (a maja wedlug tej ankiety zmierzyc sie tam ze Szwajcaria chociaz ja osobiscie licze na Ukraine).Tym razem Guus nie moze liczyc na pomoc "scian".Pozostaje mu jego wlasny geniusz trenerski i ambicja pilkarzy ktorymi dowodzi.Z obozu australijskiego dochodza synaly swiadczace o ogromnym respekcie jakim Australijczycy darza rywala.Hiddink mowi ze Italia jest 100% faworytem a zawodnicy twierdza ze bedzie to walka Dawida z Goliatem (oby nie skonczyla sie wynikiem jaki znamy z Biblii).Na szczescie Wlosi nie daja sie uspic a Lippi mowi po prostu ze nie jest idiota zeby zlekcewazyc reprezentacja Australii.
Moblizacja jest.Nawet rzadza zemsty jest.Szczegolnie u Buffona ktory zapowiada rewanz za porazke z Korea prowadzona przez Hiddinka na ostatnich mistrzostwach swiata.Gigi niech po prostu gra na swoim poziomie i mysle ze wtedy taka zemsta sie dokona.
Australia zagra bez Emertona ktory pauzuje za kartki.Nikomu chyba nie trzeba mowic jak wielkie to oslabienie dla tej reprezentacji.Moze byc jeszcze gorzej bo wystep Kewell'a stoi pod znakiem zapytania.Nie trenowal wczoraj z zespolem a decyzja o jego ewentualnym wystepie zostanie podjeta przed meczem.Watpliwi jest rowniez wystep Popovicha.Hiddink ktory zazwyczaj nie mowi na kilka dni przed meczem kto zagra a kto nie tym razem zdradzil ze na pewno bramki kangurow bedzie bronil Schwarzer a nie Kalac co wobec zlego wystepu tego ostatniego w meczu z Chorwacja dziwic nie moze.
Italia takze ma problemy jednak kadra wloska jest bardzo wyrownana i maja niemal na kazda pozycje swietnych zmiennikow.Wiadomo ze nie zagra Nesta oraz De Rossi ktory wroci dopiero na ewentualny final.Neste zastapi pewnie Materazzi podbudowany bardzo dobrym wsytepem przeciwko Czechom z kolei Daniele zastapi zawsze solidny Gattuso.
Lippi nie powinien zaskoczyc ze zmianami w skladzie bo po co zmieniac cos co bardzo dobrze sie sprawdza?Kwestia otwarta pozostaje jakim systemem zagra Italia.Czy bedziemy ogladac ustawienie takie jak w potyczce z Czechami czy moze klasyczne 4-4-2.Australijczycy moim zdaniem nie posiadaja takiej sily ognia jak nawet oslabieni w meczu z Italia Czesi.Moze porownywalna ale nie wieksza.Na pewno za to maja slabsza pomoc niz reprezentacja Czech.Azzurri jesli beda chcieli to zdominuja to spotkanie.Mam nadzieje ze tak sie stanie do czasu strzelenia przez nich bramki ktora da im prowadzenia.Potem pewnie swoim zwyczajem troche odpuszcza i nastawia sie na kontry.Wielki rogala pojawilby sie na mojej twarzy gdyby Italia wykazala instynkt drapiezcy i po ewentualnej pierwszej bramce rzucila sie na reprezentacje Australii w celu jej dobicia.
Mecz nie powinien byc spacerkiem dla reprezentacji Italii.Mimo wszystko Azzurri zagraja w cwiercfinale bo inaczej byc nie moze.Moje serce jest z nimi.Moja kasa rowniez jest z nimi.
Nie zawiedzcie mnie chlopaki.
Moze w koncu przebudzenie Tottiego?
Forza Azzurri.


