Ja podobnie, chociaz cud to chyba za duze slowo. Australia nie jest tylko chlopcem do bicia, Guus bardzo dobrze poukladal ta druzyne. Poza Kewellem brak w niej jednak osobowosci i gwiazd, bedacych w stanie przesadzic losy meczu. Ich sila lezy w kolektywie. Wlosi natomiast maja bardzo silna druzyne, IMO porownywalna do tej z 94 roku. Szkoda, ze klimat wokol niej burzy ta afera w Serie A. Kibicuje Australii, bo nigdy za Wlochami nie przepadalem, ale mimo wszysto to druzyna Lippiego bedzie dzisiaj moim zdaniem gora. W ogole licze na polfinal Wlochy - Brazyliamacko001 pisze: ja kibicuje osobiście Australii , i mam nadzieje ze Guus uczyni cud



