Bardzo prawdobodobny może być taki scenariusz. Włosi strzelą bramkę na początku spotkania a potem będą się bronić do ostatniego gwizdka, jeśli tak będzie chyba mnie krew zaleje...
Nie chce byc tu złośliwy dla fanów reprezentacji Azzurri, ale życze z calego serca wygranej Australii. Na Mundialu nie ma miejsca dla antyfutbolu. Nie wymagam od nich jakiejś pięknej ofensywnej gry, ale bez przesady, Lippi swoją taktyką zabija piękno piłki nożnej
Australia do boju!!!!!



