MŚ 2006: 1/8: WŁOCHY - AUSTRALIA, 26.06.2006 r.

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post autor: Uchi_ » 27 cze 2006, 9:47

Zawsze moze powiedziec, zaslonic sie kontuzja, skoro tak was Totti zachwyca swoimi wystepami to sorry łatwo was zaspokic. Ja przynajmniej sppodziewalem sie po nim wiele, ale to wiele wiecej

Zwłaszcza po tym, że praktycznie nie grał w piłkę od lutego ? :]
Vianuch pisze:Włosi wrócili do swojego starego, "efektownego" stylu, szkoda, ze ostatnie mecze na mistrostwach tak wyglądaja...

Grając w 10, napewno trzeba było się rzucić do ataku, tym bardziej, że Australia prezentowała się tego dnia dobrze.Brawo Napoleonie ! Do momentu czerwonej kartki, jeżeli o włoskiej grze powiedziałbyś antyfutbol to pozdro 600 :).
Vianuch pisze:Oczywiście karny niesłuszny, sędzia kalosz.
Messi E2 Ronaldinho pisze:Karny z takim sedziowaniem jakie jest prezentowane w 1/8 to jestem ciekaw co bedzie dalej Ogolnie Australia zagrala lepiej, szkoda bledu sedziego i Australii mzoe gdyby znowu odpadli
Oczywiście sędzia kalosz, sprzyjał Włochom, no bo zawsze lepiej gra się w 10, więc można dać niesprawiedliwą kartkę.Ludzie patrzcie też w drugą stronę - jeżeli nie było karnego, to nie powinno też być czerwieni, która ustawiła mecz, na mocną defensywę Włochów.
Vianuch pisze:Szkoda, że nie było karnych po 120 min, bo gdyby nie ta sytuacja, napewno by sie wynik nie zmienił.
Szkoda, że sędzia dał czerwoną kartkę z kapelusza, bo wynik napewno by się zmienił .
No ciekawe co z tymi stereotypami Wlosi zagrali dzisiaj kompletne dno jak na paczke, ktora ma grac o najwyzsze cele to zaprezentowala sie slabo

Podobnie jak Anglia, zobacz jak słabo grała Arhentina z Mexykiem, czy też nie przekonywująco jak "czarodzieje futbolu" z Brazylii.


Przepraszam, jeżeli czasami piszę coś strasznie subiektywnego, ale poprostu jak wszędzie słyszę o makaroniarskim antyfutbolu kibiców niedzielnych, to aż krew zalewa :).

Wróć do „Piłka nożna na świecie”