Robinho nie zagra przez kontuzje, a więc partnerem Ronaldo będzie dziś na 100% Adriano.
Ciekawi zapewne wszystkich jak zagra Brazylia.
W końcu skończyło się już kalkulowanie i nie ma co się oszczędzać, tym bardziej, że przez dogrywkę można stracić jeszcze więcej sił w popołudniowych godzinach.
Ghana traci drugą linie bo pauzują Muntari i Essien, więc środek powienien być spokojnie zdominowany przez Canarinos. Chyba tylko długie piłki od obrońców mogą okazać się szansą dla Afrykańskiej ekipy. Możliwe, że trener przestawi drużynę w tym na inny system w tym wypadku bardziej defensywny.


