No wlasnie o to mi chodzilo, aby w decydujacym momencie, w meczu z silnym rywalem, zagral tak, jak na najlepszego pilkarza swiata przystalo. Wiadomo, ze teraz nie ma prawa blyszczec, tak jak w Barcy, bo niemal cala druzyna Canarinios to wirtuozi, ale chodzi mi o to jedno, decydujace, niekonwencjonalne podanie (takie jak do Giulyego w meczu z Milanem), albo taki strzal, jak w Londynie w meczu z Chelsea rok temuNiggaz pisze: No i trzeba poczekać może na trudniejszego rywala, który nie pozwoli tak łatwo grać piłką. W takim wypadku Gaucho będzie musiał pokazać więcej.



