MŚ 2006: 1/8 finału: BRAZYLIA - GHANA , 27.06.2006 r.

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4098
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 4
Lokalizacja: P-wy

Post autor: Sero » 27 cze 2006, 19:00

3-0 - wynik nie odzwierciedlający tego co działo się na boisku. Ale do tego powoli można się przyzwyczajać gdy gra Brazylia.

Znów zwycięstwo jak najmniejszym nakładem sił. W zasadzie gol na początku ustawił mecz, a bramka do szatni to było dobicie Ghany. Beznadziejny Adriano (ciekaw jestem o czym myślał przy akcji sam na sam ) troche lepszy Ronaldo bo gdy miał jeszcze siły biegał, ale w drugiej to było dno. Dinho znów nie błyszczy. Bohaterem jest z całą pewnością Dida, który nie dał się pokonać nawet z 3 metrów. Ze Roberto znów dobrze w defensywie, ale panowie nie oszukujmy się to jest Brazylia, a nie drużyna mająca grać co drugą akcje do tyłu. Chyba Canarinos potrzebują rywala z najwyższej półki aby wreszcie zacząć grać. W następnej rundzie wreszcie ktoś taki będzie. Być może nawet Francja, a wtedy nie trzeba by ich mobilizować bo przecież kilku pamięta jeszcze finał z Paryża.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”