faktycznie...szczegolnie ze byl to jego pierwszy przyzwoity mecz w tym sezonie.Zidane nie znów wielki, tylko jak zawsze wielki.
a mi mówi jedynie ze masz specyficzne poczucie humoru,a także niezbyt głęboką wiedzę teologiczną(wiadomo przecież że Bóg jest Brazylijczykiem)Mój podpis mówi sam za siebie
Ribery byl dzis naprawde fantastyczny troszke przygasl w drugiej polowie,ale po stracie bramki byl jedynym Bleusem ktory wykonywal wogole jakies ruchy.jego gol przywrocil Francje do gry i byl najwazniejszym momentem spotkania IMHO



