za nim nikt nie płacze, choć był u nas 4 piękne lata, rozegrał ponad 120 spotkań i strzelił chyba 15 goli to nikt za nim nie płakał, bo byli lepsi od niego gdy odchodził. Jestem pewien, że jeszcze kilka lat by pograł u nas gdyby nie jego charakter, wszytsko poszło o kłutnie z Lorenzo no i odszedł. Gdy odchodził Makelele też nikt nie płakał, bo nikt nie wiedział co może przynieść strata takiego piłkarza, teraz każdy powoli docenia wklad Makelele w drużyne.stan_mic pisze:Clarence Seedorf'a
Ikoną jest Raul, i co on teraz pokazuje? nic, wiec lepiej niech bedzie zwykłym rzemieślnikiem i niech gra tak jak się nalezy. Makelele odszedl w żenujacych okolicznościach bo walczył o swoje? chciał zarabiac tyle co koledzy proste, odszedł bo Perez nie docenial jego wkladu w drużyne i poszło o pare milionów euro, których Perez nie raczył wydac na pensje zawodnika który gra do dziś jest uważany za jednego z najlepszych DM śiwata.stan_mic pisze:Claude Makelele, który właściwie nigdy nie stał się ikoną drużyny i który odszedł w żenujących dla siebie okolicznościach
Ponoć podpisał kontrakt z Lyon. W Realu brak takowych ruchow transferowych, dawno Real nie kupił piłkarza z ryzykiem, zawsze kupowali " gotowych graczy" za duże pieniądze, jakoś nie potrafią wydać małych pieniedzy za naprawde dobrego gracza. Owszem Jean mogłby być takowym "ryzykantem" graczem bez nazwiska ale grającym dobrą piłkę, ostatnie transfery takie własnie jak Seedorf z Sampdori Genua czy Carlos Fernando Redondo z Tenerife były za kadenci Lorenzo Sanza.stan_mic pisze:Jean II Makoun


