Ogolnie sprawa taka, ze Maxi chcial sie po prostu przewrocic. Nawet jesli byl dotkniety to leciutenko. Sam gram w pile i ja bym sie akurat nie wywrocil raczej. Wyraznie Maxi szedl na wymuszenie.Ale musze sobie to na powtorkach zobaczyc jeszcze raz na spokojnie. Bo narazie tego faulu zabardzo nie widzialem. ALe oczywiscie Argentynczycy zaczna zwalac na sedziego wszystko...Morrow pisze:Nie wiem czy widzieliśmy ten sam mecz ale Lahm ewidentnie dotknął Maxiego. Co prawda Argentyńczyk trochę udawał i chciał wykorzystać całą sytuację co nie zmienia, że Michel gwizdał podobne sytuacje w pobliżu pola karnego Albicelestes.



