Cały czas to robimy - gadamy o piłce. Szczególnie dla Twojego dobra ale doceniam Twoją prometejską troskę o pozostałych.Gomez pisze: Cala ta ekipa piszaca o rece i karnym na Maxim niech lepiej zajmie sie swoimi ulubionymi zajeciami...dla dobra wszystkich...
Ech widzę, że ten koleś z twojego ava nieprzypadkowo nosi gogle. Gdybyś czytał ze zrozumieniem wcześniejsze posty chociażby berika i moje zauważyłbyś tam takie małe zdania, że Argentyna jest sobie sama winna. Poza tym, że nie zagrała nic wielkiego, trener wydatnie ją osłabił nietrafionymi zmianami. Faktem jednak jest, że dwie sytuacje, z których choć jedna powinna zostać uznana za "11" zostały zlekceważone przez Słowaka. Mówienie o bezstronnym sędziowaniu w tym meczu można porównać do gadania o braku udziału Juventusu w aferze calcio.Nie ma to jak zrzucic wine na sedziego...tylko powiedzcie mi jedno dlaczego Argentyna procz bramki sama sobie sytuacji nie potrafila stworzyc![]()
Swoją drogą, skoro już mówimy o sytuacjach to tak się składało , że Niemcy ich za wiele nie mieli. Argentyńczycy także nie błyszczeli w tym polu ale z całą pewnością nie odbiegali od gospodarzy i dlatego mecz zakończył się wynikiem 1:1, co wydaje się być rozsądnym rezultatem biorąc pod uwagę przebieg gry. A że Niemcy okazali się mocniejsi psychicznie, mieli publiczność i trochę więcej szcześcia w karnych to już inna bajka. Żeby była jasność nie jestem/byłem kibicem Argentyny a Niemcy zrobili na mnie duże wrażenie na tym Mundialu szczególnie podczas meczu ze Szwecją. W każdym razie o medale grają Włosi i Niemcy, zobaczymy która z tych drużyn wyjdzie na murawę w finale 9 lipca.



