Szczerze się przyznam,ze nowej Comy nie przesłuchałem, choć egzystuje już na moim dysku od pewnego, już długiego czasu. Przeraża mnie już sama długość piosenek, poza tym jakoś ostatnio nie mam humoru na Come. Wakacje są, a znając ich będą semęcić niemiłosiernie.
No a odchodząc od Comy. Niedawno wyszła nowa płyta Billy Talenta, druga w ich dorobku. W sumie nic w ich graniu się nie zmieniło, dalej grają sztbko, energetycznie i przy tym przebojowo. No własnie nawet na tyle przebojowo,że aż tam na MTV ich ktoś puścił.
Tu macie próbke ich możliwości.
Billy Talent-Devil in a midnight mass



