kulekfcb pisze:NO co Ty, Janek już taki bogaty nie jest Wink Chyba, że Pan Solorz się podejmnie takiego wyzwania Very Happy
Zależy co uważać za bogactwo. Ponoć podzielili majątek z żoną, ale to raczej troche fikcyjne. On przejął interesy zagraniczne, a żonka polskie.
Napisałem już to w komentarzach na głownej stronie, ale pozwole sobie raz jeszcze.
Widze tutaj jakiś wielki zapał i troche moim zdaniem nieuzasadniony optymizm. Nawet jeśli byśmy mieli trenera z zagranicy, w co wątpie moim zdaniem będzie ktoś ze związku - Apostel, Piechniczek, albo i inny relikt, to szanse, że staniemy się
są dość nikłe.kulekfcb pisze:znaczącą siłą
W II RP w kabarecie ukuto takie hasło "lecz mimo szczerych chęci z gówna bata nie ukręci". Kim my byśmy grali? Na głównej ktoś pisał, że trzeba trenera z zagranicy najlepiej Brazylijczyka to bedziemy grali z polotem i finezją. Jakoś nie podzielam tego optymizmu.



