No prosze juz wszytsko bylo jasne a teraz wychodzi na to ze jeszcze wszytsko mozliwe, mozna rzec ze Jelen juz wital sie z kozkaTransfer Jelenia w martwym punkcie
Bezprawnie podpisana umowa wstępna, dziwne zachowanie Francuzów, irytacja Dmoszyńskiego.
Ireneusz Jeleń jest zdeterminowany, by występować w AJ Auxerre, czołowym zespole francuskiej ekstraklasy. Tak bardzo, że w ubiegłym tygodniu podpisał z tym klubem wstępną umowę. Bezprawnie, bo przecież jeszcze przez rok obowiązuje go kontrakt z płocką Wisłą.
"Jelonek" tłumaczy, że nie wiedział, że popełnił błąd. Wczoraj razem ze swoim menedżerem Tomaszem Kaczmarczykiem przyjechał do Płocka i przez kilka godzin rozmawiał z prezesem Krzysztofem Dmoszyńskim.
- Menedżer Irka tłumaczył, że nie wiedział, że zawodnik nie powinien podpisywać takiego dokumentu. Trudno w to uwierzyć, prawda? - dziwi się Dmoszyński. - Dodatkowo zapytał się, czy Irek może pojechać z Auxerre na obóz przygotowawczy, który Francuzi lada dzień rozpoczną w Szwajcarii. Odpowiedziałem mu, że to sprawa klubów, a nie jego.
Dmoszyńskiego dodatkowo irytuje postawa Auxerre. Wisła dwukrotnie zapraszała przedstawicieli tego klubu do siebie na rozmowy w sprawie Jelenia. Francuzi za każdym razem nie mogli przyjechać. Ale w zamian zaprosili do siebie płocczan.
- W takim razie, kto kupuje Irka: my czy oni? Nie jesteśmy małymi żuczkami, żeby pozwolić się tak traktować - piekli się prezes Wisły. - Cały czas stoimy po stronie zawodnika. Nie ukaraliśmy go za nieprawne podpisanie umowy. Ponadto, choć mamy lepsze oferty niż ta z Auxerre, będziemy rozmawiać jedynie z Francuzami, gdyż Irek chce grać tylko u nich. Wszystko w podzięce za to, co zrobił dla naszego klubu. Jednak też nie możemy pozwolić się tak traktować Auxerre, no i sprzedawać Irka za cenę niższą, niż wcześniej podyktowaliśmy. A tego chcą Francuzi.
Jezeli faktycznie Auxerre robi takie jaja z przyjazdem do Plocka to chyba cos tu nie gra
PS. Ja tylko nie wiem jak on sie bedzie tam komunikowal, przeciez czasem trudno zrozumiec co on mowi po Polsku



